Od ładnych paru lat interesuję się zagadnieniem ruchu Świadków Jehowy. Miałem okazję wielokrotnie rozmawiać z rożnymi osobami zaangażowanymi w ten ruch. Uczestniczyłem z pozycji obserwatora w dwóch kongresach Świadków Jehowy w okresie, gdy jeszcze były organizowane na stadionie sportowym w Krakowie. W ramach swoich zainteresowań uczestniczyłem w zebraniach, na których odbywało się studium „Strażnicy”, a także w celebrowaniu Pamiątki Śmierci Chrystusa – jedynego święta obchodzonego przez świadków Jehowy. Od wielu lat zajmuję się gromadzeniem oraz analizą bieżącej i archiwalnej literatury Świadków Jehowy. To dosyć oryginalne hobby wpisuje się świetnie w ogólne zainteresowanie religiami, a zwłaszcza chrześcijaństwem, które jest mi bliskie ze względu na funkcjonowanie w kręgu jego wpływów i osobiste doświadczenia w przeszłości. Sam świadkiem Jehowy nigdy nie byłem, choć muszę przyznać, że na samym początku moich kontaktów z tym ruchem dopuszczałem taka możliwość, gdyby jego funkcjonowanie i nauczanie okazało się dla mnie przekonujące. Potoczyło się jednak inaczej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

