Szczęściarz

Idę sobie do sklepu - obok bankomatu. Patrzę, a ty biedna maszyna się dławi i krztusi wystającym banknotem. Nie może ani go wessać ani wypluć - no to prowadzony wrodzonym altruizmem i współczuciem pomogłem, stając się bogatszym. 
Wczoraj zaliczyłem koncert Myslovitz - nie wiele pamietam bo: [1] wydaje mi się że jakoś kiepsko grali, [2] byłem zaaferowany oglądaniem skoków z bangi, [3] piłem piwko siedzac jak lumpek pod drzewem z kumplem i  nawiązywałem znajomości z groźnie wyglądającymi drechami z Nowej Huty wykrzykującymi"Cracovia!! Cracovia!!" - pijąc od nich wódke z gwinta - nic tak nie integruje jak brak ognia i papierosów. Potem męskie rozmowy o kulisach "bolesnego świata mężczyzn". Generalnie zabawa na 102.

* * *
Co ma wspólnego łyżka z jesienią?
- jesieniązupe

...

Śnił mi się dziś jakiś pożar. Zerknąłem do sennika - bardzo go lubię - bo taki psychoanalityczny. 
Oto co oznacza mój sen: 
Oczyszczenie, przemiana i olśnienie. Ogień spala wszelkie nieczystości i zamienia to, co stare w popiół, z którego powstaje Feniks.
Ogień oczyszcza czerń i czyni z niej biel.
Proces ten można porównać do czyśćca, który zawsze kończy się odkupieniem. 

Ogień symbolizuje namiętność i siłę płciową. 
Już się boję... :P

Rekonwalescencja

W weekend zwizytowałem - jak planowałem - Jastrzębie. Nie będę wiele o tym pisał bo wizyta była zbyt ważna, żeby stawać się przedmiotem rozpisywania na pop-kulturowym blogu. Mogę tylko wyznać, że była oczyszczająca. Zaliczyłem areszt domowy - gdy wspomniałem, że chcę wracać w sobotę schowano mi plecak, komórkę i zamknęto drzwi... 
top